Początek czy koniec korekty?
Jako fundament spadków na światowych parkietach podawany jest lęk o wypłacalność zamęczonych kryzysem państw oraz zbyt wolno, jak na oczekiwania rynków finansowych, zdrowiejące gospodarki. Spory o to, czy zeszłoroczny trend na rynkach finansowych był pierwszym etapem długoletniej hossy, czy zaledwie przerwą we wciąż trwającej bessie odżyły na nowo. Spójrzmy, co o obecnej sytuacji ma nam do powiedzenia technika.
Dywagacje luźne i niezobowiązujące, o obecnej sytuacji traktujące
Pod koniec stycznia na rynki finansowe zawitała wreszcie długo wyczekiwana korekta zeszłorocznych wzrostów. Wyczekiwana nie ze zniecierpliwieniem, lecz z obawą. Dwa potężne ciosy, którymi podaż uderzyła w parkiet w pierwszym tygodniu lutego poważnie zachwiały dobrym samopoczuciem posiadaczy akcji. Są też pretekstem do ponownych rozważań nad stylem wychodzenia rynków z globalnego kryzysu.
Przenoszony dolar, czyli niebezpieczny „carry trade”
Wśród wielu niebezpieczeństw mogących pogłębić zadyszkę światowych giełd, wymieniany jest dolarowy carry trade. Dzięki bliskim zera stopom, amerykańska waluta stała się bowiem źródłem taniego kapitału, który lokowany jest w krajach z pieniądzem lepiej oprocentowanym. Wzrost wartości zielonego zaburza ten idealny dla spekulantów układ, co czkawką odbić się może na rynkach finansowych.
Prognoz ci u nas dostatek
Na przełomie roku w prasie, Internecie i wszelakich dostępnych naszej cywilizacji mediach pojawił się wysyp przepowiedni i prognoz dotyczących 2010r. Swoimi wizjami inwestorów zasypują mądre głowy (skądinąd nobliwe i doświadczone) uzasadniające, dlaczego to właśnie ich hipoteza rozwoju sytuacji jest tą „najprawdziwszą”. Rozrzut jest ogromny: od kolejnej fali kryzysu zakopującej giełdy głęboko poniżej zeszłorocznego dna po euforyczne wizje początku kilkunastoletniej nawet hossy na rynkach finansowych.
Punkty poDANE?
Dynamiczne i emocjonujące rajdy, w czasie których rynek w ciągu kilku minut przebywa dystans ponad 60pkt. zdarzają się kilka razy w miesiącu. Iskrą zapalną wywołująca eksplozję popytu lub podazy są najczęściej nieoczekiwane wydarzenia w światowej gospodarce, bądź zaskakujące odczyty makroekonomiczne. Doskonała okazja do szybkiego zarobku czy tylko nieuchwytny miraż?
Przyjaciel słabnie
"Trend is your friend" mówi znane giełdowe powiedzenie. Tymczasem nasz tegoroczny przyjaciel jest już zmęczony dziesięciomiesięczną wspinaczką. Trend słabnie i coraz wyraźniej chwieje się na nogach. Czy nadeszła już pora na dłuższy odpoczynek?


(Oddano głosów: 6, średnia ocena: 4,17 / 5)
(Oddano głosów: 5, średnia ocena: 4,80 / 5)