<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dom Maklerski ING Securities - Blog &#187; rynek walutowy</title>
	<atom:link href="http://blog.ingsecurities.pl/tag/rynek-walutowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ingsecurities.pl</link>
	<description>Dom Maklerski ING Securities - Blog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 12:41:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Złoty pod kontrolą</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/zloty-pod-kontrola/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/zloty-pod-kontrola/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 13:09:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Szmigel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[rynek walutowy]]></category>
		<category><![CDATA[spekulacja]]></category>
		<category><![CDATA[złotówka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=384</guid>
		<description><![CDATA[           Dla obstawiających dalsze umacnianie się złotego nadeszły ciężkie czasy. Do gry włączył się bowiem NBP, który w ciągu kilku minut może zamienić dotychczasowe zyski w dotkliwe straty. Gracz to silny i  mało przewidywalny.

            Po raz pierwszy na rynek walutowy wpływać próbował polski rząd na początkku ubiegłego roku, kiedy słabość szybko tracącej złotówki zaczęła zagrażać polskiej gospodarce. Kurs [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>           Dla obstawiających dalsze umacnianie się złotego nadeszły ciężkie czasy. Do gry włączył się bowiem NBP, który w ciągu kilku minut może zamienić dotychczasowe zyski w dotkliwe straty. Gracz to silny i  mało przewidywalny.</p>
<p><span id="more-384"></span></p>
<p>            Po raz pierwszy na rynek walutowy wpływać próbował polski rząd na początkku ubiegłego roku, kiedy słabość szybko tracącej złotówki zaczęła zagrażać polskiej gospodarce. Kurs euro wyrażony w rodzimej walucie sięgał wtedy historycznych maksimów w okolicach 4,90. Najpierw ostrzeżenia popłynęły z ust premiera, który publicznie uznał ówczesny kurs złotego za nieuzasadniony i nieakceptowalny, zapowiadając równocześnie możliwość działania. Poziom, przy którym owa interwencja może zostać dokonana nie został określony, co wzmogło niepewność uczestników rynku walutowego. Ostrzeżenia zmaterializowały się kilka dni później, gdy za pośrednictwem BGK na rynku walutowym sprzedana została część środków unijnych. Jak duża to była suma, nie wiadomo. Faktem jest, że trend się odwrócił i od tego czasu kurs złotego zaczął się umacniać. Zmiany kierunku nie należy raczej przypisywać działaniu władz, ale sam moment wybrany był idealnie. Po uprzednim szybkim i głębokim spadku (w ciągu zaledwie pół roku złotówka osłabiła się wobec euro o ok. 50%), kurs zatrzymał się w pobliży historycznych rekordów i na rynku zagościły wątpliwości w możliwość dalszego spadku. Działanie rządu trafiło na podatny grunt. Perspektywa ewentualnych interwencji zakłóciła stan chwiejnej równowagi, zwiększając równocześnie ryzyko obstawiających dalsze słabnięcie rodzimej waluty. To wystarczyło by wzmocnić tendencje przeciwne i przyspieszyć decyzję o odwrocie.</p>
<p>            Teraz mamy do czynienie z sytuacją odwrotną. Na początku tego roku kurs EUR/PLN zszedł poniżej ceny 4zł. Wkrótce pojawiać się zaczęły głosy, iż złotówka umacnia się zbyt szybko i może sprowokować działania o przeciwnym, niż poprzednio kierunku. Niepokój o niekorzystny wpływ rosnącego złotego na wzrost gospodarczy był podkreślany m.in. przez RPP. W wypowiedziach jej członków zaczął też przebijać się motyw ewentualnej interwencji. W ostatnim protokole z posiedzenia Rady pojawiły się zaskakujące sugestie o możliwości obniżenia stóp procentowych, które prowadzić miały do osłabienia krajowej waluty. Propozycja działania wbrew światowym tendencjom wprawdzie nie przetrwała, ale zapis w protokole jak najbardziej. W tym zaś przypadku słowo też ma pewną wartość.</p>
<p>            Później do gry włączyło się Ministerstwo Finansów i NBP. Pomiędzy wierszami komentarzy wypowiadanych 8 i 9 kwietnia rano przez wiceministra finansów Dominika Radziwiłła i wiceprezesa NBP Witolda Kozińskiego można było doszukać się zapowiedzi przyszłych działań, choć wyraźnej deklaracji nie było. W piątek, 9 kwietnia po godz.13 bank centralny poinformował w komunikacie, iż "dokonał zakupu pewnej ilości walut obcych po korzystnym kursie". Skutkiem był kilkugroszowy, dynamiczny spadek kursu złotówki wobec głównych walut.</p>
<p>           W ten sposób NBP wcześniej się nie zachowywał. Bank centralny wielokrotnie podkreślał, że kurs złotego jest w pełni elastyczny i stronił od ingerowania w rynki walutowe. Teraz sytuacja się zmieniła. Trzeba przyznać, że interwencja została przeprowadzona mądrze. Nie określono ani czasu działania, ani też poziomów, których bank będzie bronił, zabezpieczając się w ten sposób przed grożbą celowego ataku.  NBP poprzez swoje działanie zaburzył stosunek sił na rynku walutowym. Pożądany efekt, jakim było zapewne zastopowanie lub spowolnienie aprecjacji rodzimej waluty, został osiągnięty. Od tego momentu złoty zaczął wyraźnie słabnąć, do dzisiaj nie osiągając poziomów sprzed interwencji. Widać to na załączonych poniżej wykresach (czerwonym kolorem zaznaczono moment interwencji). Gotowość kontynuacji takiej polityki potwierdzona została po niedawnej tragedii. A to dopiero przedsmak tego, co będzie się dziać po ewentualnym wprowadzeniu mechanizmu ERM2, przygotowującego Polskę do wprowadzenia wspólnej waluty.</p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">EUR\PLN - wykres dzienny</p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"><img class="alignnone size-full wp-image-385" title="28.04.10" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/04/28.04.10.JPG" alt="28.04.10" width="701" height="531" /></p>
<p style="TEXT-ALIGN: left"> </p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">EUR\PLN - wykres intraday (kwiecień)</p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"> <img class="size-full wp-image-386 aligncenter" title="28.04.10(2)" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/04/28.04.102.JPG" alt="28.04.10(2)" width="703" height="531" /></p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"> </p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">            Długoterminowych trendów poprzez interwencje NBP, czy rządu raczej nie da się powstrzymać. Obrona określonego poziomu kursu sensu chyba nie ma, bardziej logiczne wydaje się odstraszenie spekulujących rodzimą walutą oraz utrzymywanie rynku w stanie niepewności. Teraz gracz obstawiający dalsze umacnianie złotówki, musi liczyć się ze zwiększonym ryzykiem i zastanowi się kilka razy, zanim zajmie np. krótką pozycję w EUR\PLN. </p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">           Kurs złotego niestety może mieć znaczenie dla kondycji GPW. Wzrostowy trend na złotówce znacząco zwiększa zyski zagranicznych inwestorów, kupujących akcje na rodzimej giełdzie. Z tego powodu może być ona  obecnie postrzegana jako mniej atrakcyjna.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/zloty-pod-kontrola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

