<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dom Maklerski ING Securities - Blog &#187; PZU</title>
	<atom:link href="http://blog.ingsecurities.pl/tag/pzu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ingsecurities.pl</link>
	<description>Dom Maklerski ING Securities - Blog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 12:41:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Potrzebna solidna wypłacalność</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2011/05/potrzebna-solidna-wyplacalnosc/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2011/05/potrzebna-solidna-wyplacalnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 May 2011 07:33:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mariusz Puchałka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[PZU]]></category>
		<category><![CDATA[Solvency II]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenia]]></category>
		<category><![CDATA[wypłacalność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=1140</guid>
		<description><![CDATA[        Solvency II mówi o tym, jak towarzystwa ubezpieczeniowe wykorzystują doświadczenia, które nabył sektor bankowy w zakresie adekwatności kapitałowej. Skorzystają na tym klienci, czy inwestorzy?

        Pierwsze opracowania dotyczące wypłacalności towarzystw ubezpieczeniowych powstały w latach siedemdziesiątych. Następnie reguły te zostały poprawione i uaktualnione jako część Solvency I. Projekt Solvency II stanowi kontynuację poprzednich prac. 
        Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>        Solvency II mówi o tym, jak towarzystwa ubezpieczeniowe wykorzystują doświadczenia, które nabył sektor bankowy w zakresie adekwatności kapitałowej. Skorzystają na tym klienci, czy inwestorzy?<br />
<span id="more-1140"></span></p>
<p>        Pierwsze opracowania dotyczące wypłacalności towarzystw ubezpieczeniowych powstały w latach siedemdziesiątych. Następnie reguły te zostały poprawione i uaktualnione jako część Solvency I. <strong>Projekt Solvency II stanowi kontynuację poprzednich prac. </strong></p>
<p>        Z języka angielskiego solvency to wypłacalność. W terminologii badania kondycji finansowej przedsiębiorstwa stosuje się często tzw. solvency ratio, co oznacza wskaźnik wypłacalności. Termin ten definiuje się jako <strong>udział kapitału własnego w całkowitych pasywach. </strong>Oznacza to, że:</p>
<p>       a) większy udział kapitału własnego w całkowitych pasywach firmy oznacza wyższy wskaźnik wypłacalności. Jest to korzystne i oznacza, że firmie łatwiej spłacić kapitał obcy ze swoich całkowitych aktywów;</p>
<p>       b) kiedy firma rozwija działalność lub ją ogranicza, wskaźnik wypłacalności może maleć lub wzrastać w zależności od charakteru źródeł, z których pozyskiwane są fundusze.</p>
<p>       Już teraz wiadomo, że firmy ubezpieczeniowe muszą zmierzyć się wyzwaniami związanymi z wprowadzeniem Solvency II. Dyrektywa Solvency II oznacza jednoznacznie nieuchronną podwyżkę cen polis. Przy dużej konkurencji na rynku ubezpieczeń (szczególnie komunikacyjnych), <strong>wyższe ceny polis powinny natomiast automatycznie przełożyć się na lepsze wyniki firm.</strong></p>
<p>       Z dostępnych informacji wynika, że najbardziej prawdopodobne są znaczące podwyżki cen OC komunikacyjnego, które dzisiaj  przynosi straty. Tendencję wzrostu cen polis obserwujemy od początku 2011 r. Jak wynika z ostatnich informacji prasowych na sprzedaży tych polis ubezpieczyciele w ciągu trzech kwartałów 2009 r.  stracili 580 mln zł. Szacuje się, iż do każdej z 17,3 mln polis towarzystwa dokładały średnio po 33 zł. Zdrożeć muszą też deficytowe ubezpieczenia od ryzyk finansowych (np. od utraty pracy) i od zniszczeń spowodowanych przez żywioły (np. mieszkań i upraw).</p>
<p>       Ubezpieczyciele stoją zatem przed wieloma wyzwaniami związanymi z wprowadzeniem Solvency II. Jednak wszystkie działania w kierunku Solvency II z pewnością skutkować będą wyraźnymi usprawnieniami działalności branży ubezpieczeniowej. Od 2007 r. firmy ubezpieczeniowe muszą stopniowo wprowadzać niektóre nowe wymagania dotyczące wypłacalności, a <strong>od 2012 r. Solvency II będzie w pełni obowiązywać</strong>.</p>
<p>       W podsumowaniu warto wspomnieć, że projekt Solvency II klasyfikuje ryzyka, na jakie narażony jest zakład ubezpieczeń na następujące podgrupy:</p>
<p>       - <strong>ryzyko kredytowe</strong> – ryzyko to wiąże się z niemożnością (lub brakiem chęci) wypełnienia, zobowiązań finansowych przez przedmiot współpracujący (np. pożyczkobiorcę, brokera, agenta ubezpieczającego, reasekuratora);</p>
<p>        <strong>- ryzyko rynkowe</strong> – ryzyko to wiąże się ze zmianą notowań lub cen, w przypadku działań inwestycyjnych, zmian stóp procentowych, kursów walut, cen nieruchomości, itd.;</p>
<p>        - <strong>ryzyko ubezpieczeniowe</strong> (underwritingu) – ryzyko to wiąże się z konstrukcją produktów i wyceną składek ubezpieczeniowych oraz z możliwością dokonania niewłaściwej oceny ryzyka i wyceny zobowiązań z tytułu zawartych umów ubezpieczenia;</p>
<p>        - <strong>ryzyko operacyjne</strong> – ryzyko to wiąże się z niewłaściwym funkcjonowaniem procesów biznesowych w zakładzie ubezpieczeń, może ono wynikać z braków w kontroli wewnętrznej, awarii technologicznych (np. IT), błędów ludzkich, nieuczciwości pracowników, itd.;</p>
<p>        - <strong>ryzyko płynności</strong> – ryzyko to wiąże się z niemożnością uzyskania środków finansowych na terminowe pokrycie zobowiązań zakładu ubezpieczeń bez ponoszenia dodatkowych strat.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-1142" title="SOLVENCYII" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2011/05/SOLVENCYII.JPG" alt="SOLVENCYII" width="760" height="670" /></p>
<p>Mariusz Puchałka<br />
Analityk giełdowy</p>
<p>  </p>
<p><em>N</em><em>iniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „</em>Rozporządzenia <em>Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715)</em><em>. ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2011/05/potrzebna-solidna-wyplacalnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PZU i Tauron szykują się na giełdę</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2010/03/pzu-i-tauron-szykuja-sie-na-gielde/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2010/03/pzu-i-tauron-szykuja-sie-na-gielde/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 08:28:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Szmigel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[IPO]]></category>
		<category><![CDATA[prywatyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[PZU]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pierwotny]]></category>
		<category><![CDATA[spółki]]></category>
		<category><![CDATA[Tauron]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=285</guid>
		<description><![CDATA[            Jeszcze przed wakacjami skarb państwa przygotuje dwie wielkie oferty publiczne. Na giełdzie pojawią się Tauron Polska Energia i od dawna wyczekiwane PZU. Spora część akcji trafić ma w ręce indywidualnych inwestorów, którzy w przeszłości przy wielkich prywatyzacjach nie zawodzili, traktując je jako inwestycję pewniejszą niż rynek wtórny. Historia uczy, iż w większości przypadków takie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>            Jeszcze przed wakacjami skarb państwa przygotuje dwie wielkie oferty publiczne. Na giełdzie pojawią się Tauron Polska Energia i od dawna wyczekiwane PZU. Spora część akcji trafić ma w ręce indywidualnych inwestorów, którzy w przeszłości przy wielkich prywatyzacjach nie zawodzili, traktując je jako inwestycję pewniejszą niż rynek wtórny. Historia uczy, iż w większości przypadków takie podejście się sprawdziło, choć zdarzały się też porażki.</p>
<p><span id="more-285"></span></p>
<p>            Lider polskiego rynku ubezpieczeniowego już złożył prospekt emisyjny w KNF. Tauron zapowiada ten krok na połowę kwietnia. Na giełdzie PZU zadebiutować ma w połowie maja, Tauron niedługo potem. Obie oferty publiczne zbiegną się w czasie i mają ściągnąć z rynku ponad 10mld zł. Część tych funduszy wyłożą polskie instytucje (fundusze emerytalne i inwestycyjne), prywatyzacja gigantów przyciągnie też zapewne zagraniczny kapitał szukający płynnych i stabilnych inwestycji. Duża pula akcji trafi w ręce drobnych inwestorów.</p>
<p>            Czasy legendarnej prywatyzacji Banku Śląskiego, gdy rodzima giełda jeszcze raczkowała, dawno minęły i bajeczne zyski z giełdowych debiutów już nie powrócą. O 13,5-krotnym przebiciu możemy tyko pomarzyć. Rzut okiem na wykres ukazujący zyski inwestorów przy debiucie prywatyzowanych spółek pozwala stwierdzić, iż na rynku pierwotnym zarobić nadal można. Niestety, nie ma zysku bez ryzyka i możliwość straty również należy uwzględnić.</p>
<p> </p>
<p style="TEXT-ALIGN: center">Procentowy wzrost wartości akcji prywatyzowanych spółek na giełdowym debiucie. </p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"> <img class="aligncenter size-full wp-image-661" title="IPO - przed PZU" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/05/IPO-przed-PZU.JPG" alt="IPO - przed PZU" width="720" height="475" /></p>
<p> </p>
<p>           Rekordzistą w tym zestawieniu jest rzeszowski Zelmer, którego akcje na giełdowym debiucie zyskały ponad 35proc. (tu trzeba zaznaczyć, iż prokuratura latami prowadziła śledztwo w sprawie zaniżenia wartości spółki w ofercie publicznej, które umorzone zostało dopiero w lipcu zeszłego roku).</p>
<p>            Największą porażką była natomiast inwestycja w papiery ZA Tarnów. Giełdowy debiut naznaczony został czerwonym kolorem, już pierwsza cena płacona na rynku wtórnym za akcje prywatyzowanej spółki była kilka procent niższa od emisyjnej, zamknięcie premierowego dnia notowań odebrało inwestorom blisko 18% kapitału. Do dziś akcje Azotów nie dorównały cenie emisyjnej (19,5zł). Raz tylko, w sierpniu zeszłego roku zbliżając się do tej wartości.</p>
<p>            Na wykresie przeważa jednak kolor niebieski, zdecydowana większość debiutów przyniosła więc wzrost wartości papierów prywatyzowanych spółek. W tendencję tę wpisała się też ostatnia potężna prywatyzacja, czyli zeszłoroczna oferta publiczna akcji Polskiej Grupy Energetycznej. Pierwsze transakcje prawami do akcji PGE zawarto po kursie o 12,8proc. wyższym od ceny emisyjnej. Teoretycznie inwestorzy powinni być bardzo zadowoleni. Rzeczywistość jednak nie wyglądała aż tak różowo, zwłaszcza dla tych inwestorów, którzy zapisali się na akcje korzystając z ogromnych kredytów oferowanych specjalnie na ten cel przez banki. Zainteresowanie ofertą było tak wielkie, że stopa redukcji sięgnęła 96,5proc., czyli teoretycznie na każde zamówione 100 akcji przyznano ich tylko 3,5. Ta najważniejszy, oprócz ceny debiutu, parametr określający zyski inwestora. Szczególnie istotny, gdy akcje kupowane są na kredyt. W przypadku PGE ze względu na dużą redukcję, koszty kredytów i prowizji maklerskich zjadły lwią cześć wirtualnych zysków, resztę jeszcze pomniejszyć trzeba o 19proc. podatek. Wynik był tym gorszy, im inwestor bardziej „lewarował” transakcję, czyli im więcej pieniędzy musiał pożyczyć.</p>
<p> </p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">Zyski na debiucie PGE</p>
<table style="TEXT-ALIGN: left" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" width="580">
<tbody>
<tr>
<td width="172" valign="bottom">
<p align="center">środki własne</p>
</td>
<td width="127" valign="bottom">
<p align="center">dźwignia kredytowa</p>
</td>
<td width="113" valign="bottom">
<p align="center">wysokość kredytu</p>
</td>
<td width="168" valign="bottom"> </td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">
<p align="center">10 000</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">10</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">100 000</p>
</td>
<td valign="bottom"> </td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom"> </td>
<td valign="bottom"> </td>
<td valign="bottom"> </td>
<td valign="bottom"> </td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">koszt kredytu</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">300</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">500</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">1000</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">wartość zapisu</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">109 700</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">109 500</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">109 000</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">stopa redukcji</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">96,5%</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">96,5%</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">96,5%</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">liczba otrzymanych akcji</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">167</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">167</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">166</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">zmiana kursu na debiucie</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">12,8%</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">12,8%</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">12,8%</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td valign="bottom">zysk</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">191,46</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">-9,44</p>
</td>
<td valign="bottom">
<p align="center">-511,68</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p style="TEXT-ALIGN: left">           W tablicy powyżej przedstawione są trzy warianty kształtowania się zysku z debiutun PGE w zależności od kosztów kredytu. Wkład własny w wysokości 10tys.zł., oraz 10-krotny lewar pozostają takie same dla wszystkich trzech sytuacji.  </p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">            Przy koszcie kredytu w wysokości 300zł zarobek nie przekroczył 200zł. Od tej sumy odliczyć trzeba jeszcze maklerskie prowizje i podatek od zysków kapitałowych. Koncowy efekt inwestycji na pewno nie powala, zostaje naprawdę niewiele. Jeżeli natomiast koszt kredytu przekroczył 500zł., inwestycja przyniosła już straty.</p>
<p style="TEXT-ALIGN: left">             W historii GPW dominowały jednak sytuacje, w których opłacało się zaciągnięcie kredytu na zakup akcji, a ich sprzedaż na debiucie pozwalała na spłacenie długu i przyzwoity zarobek. Wystarczy ponownie spojrzeć na wykres, gdzie połowa prywatyzacyjnych premier przekroczyła próg 20% zysku. Wczoraj minister skarbu Aleksander Grad zapewniał, iż rząd wyciągnął wnioski z debiutu PGE i w ręce prywatnych inwestorów ma trafić 6 mln akcji PZU, czyli ponad 1/3 sprzedawanych w ofercie publicznej. Rząd szacuje, że akcje trafić mogą nawet do 200-250tys. prywatnych inwestorów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2010/03/pzu-i-tauron-szykuja-sie-na-gielde/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

