<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dom Maklerski ING Securities - Blog &#187; kryzys finansowy</title>
	<atom:link href="http://blog.ingsecurities.pl/tag/kryzys-finansowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ingsecurities.pl</link>
	<description>Dom Maklerski ING Securities - Blog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 12:41:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kryzys czy brzydkie kaczątko?</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2011/09/kryzys-czy-brzydkie-kaczatko/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2011/09/kryzys-czy-brzydkie-kaczatko/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 11:48:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Szmigel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[bessa]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys finansowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=1309</guid>
		<description><![CDATA[          Jeśli coś wpływa po stawie i wygląda jak kaczka, a jeszcze w dodatku kwacze, to zapewne jest to kaczka. Nic innego. 
           To cytat zasłyszany we wtorek bodajże w wiadomościach ekonomicznych radiowej Trójki. Słowa te wypowiedział amerykański analityk i nie dotyczyły one bynajmniej problemów ornitologicznych. Odnosiły się do sfery gospodarczej, a mianowicie dylematu, czy mamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>          Jeśli coś wpływa po stawie i wygląda jak kaczka, a jeszcze w dodatku kwacze, to zapewne jest to kaczka. Nic innego. <span id="more-1309"></span></p>
<p>           To cytat zasłyszany we wtorek bodajże w wiadomościach ekonomicznych radiowej Trójki. Słowa te wypowiedział amerykański analityk i nie dotyczyły one bynajmniej problemów ornitologicznych. Odnosiły się do sfery gospodarczej, a mianowicie dylematu, czy mamy już obecnie do czynienia z kolejnym uderzeniem kryzysu finansowego, czy też nie.</p>
<p>          Cóż chciał ów analityk w tak zgrabny sposób powiedzieć. Otóż w gospodarce od dłuższego czasu  nic się nie poprawia, a wręcz przeciwnie. W strefie euro sytuacja jest coraz gorsza i nie widać realnej szansy na rozwiązanie pogłębiających się problemów. Sprzyjać bynajmniej nie będą temu ścinane regularnie prognozy wzrostu za rok obecny i na lata przyszłe. Z amerykańskiej gospodarki napływają seriami słabe dane obrazujące postępujące spowolnienie, a niektóre działy gospodarki cały czas lezą plackiem (rynek pracy i nieruchomości). Wszelakie działania rządów i banków centralnych odsuwają jedynie czas egzekucji. Rzeczywistość kwacze i to coraz głośniej. Coraz trudniej będzie tego nie zauważać. Jeśli coś wygląda w określony sposób, to najprawdopodobniej tym właśnie jest.</p>
<p>          Giełda na to kwakanie nie pozostaje głucha. Zauważmy, że nasze indeksy szczyt swoich możliwości osiągnęły w kwietniu, a potem było już coraz gorzej. Kulminacja przyszła na początku sierpnia, kiedy to pojawiła się panika, która uświadomiła wszystkim powagę sytuacji. Teraz o rosnącym ryzyku nawrotu recesji mówi się już głośno, ale cały czas uznaje się go za dużo mniej prawdopodobny wariant wydarzeń i nieuzasadnione czarnowidztwo. Choć mądre głowy z czasem podnoszą coraz bardziej szanse recesji.</p>
<p>          Nie inaczej było niemal równo cztery lata temu. Bessa na giełdach rozpoczęła się de facto w październiku 2007r. Wtedy jednak wszyscy mówili jedynie o głębszej korekcie, a niewielu było takich, którzy dostrzegali prawdziwy stan rzeczy. Profesor Nouriel Roubini trafnie przepowiedział kryzys, ale nie był brany poważnie i zyskał nawet medialny przydomek „doktor Zagłada”. Do dzisiaj za formalny początek kryzysu wielu ludzi uznaje upadek Lehman Brothers 15 września 2008r. Tymczasem data ta leży bliżej jego końca, niźli początku.</p>
<p>        Nie podejmuję się prognozować jak rozwinie się obecna sytuacja i jak ostatecznie zakończy. Tego tak naprawdę nie wie nikt i co w takich sytuacjach naturalne, spotkać można się ze skrajnie odmiennymi opiniami. Jedni twierdzą, że drugie fala kryzysu już się rozpoczęła (to ci, co widzą kaczkę). Drudzy, że to tylko przejściowe spowolnienie, z którego w końcu wypłyniemy na powierzchnię jak piękny łabędź. Oby tym razem rzeczywistość ułożyła się według scenariusza bajki z brzydkim kaczątkiem w roli głównej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2011/09/kryzys-czy-brzydkie-kaczatko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z rezerwą przy rezerwie</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2010/10/z-rezerwa-przy-rezerwie/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2010/10/z-rezerwa-przy-rezerwie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Oct 2010 09:37:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mariusz Puchałka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys finansowy]]></category>
		<category><![CDATA[rezerwa]]></category>
		<category><![CDATA[wynik spółki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=697</guid>
		<description><![CDATA[          Ustawa o rachunkowości głosi, iż tworzenie rezerw jest wyrazem stosowania zasady ostrożności w rachunkowości. Zgodnie z definicją rezerwy tworzy się w celu zabezpieczenia spółki przed znanym i przewidywalnym ryzykiem gospodarczym, grożącymi stratami oraz niekorzystnymi skutkami innych prawdopodobnych zdarzeń. Pojęcie rezerwy może również stanowić źródło i sposób niezamierzonego lub niekiedy celowego manipulowania wynikiem finansowym spółki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>          Ustawa o rachunkowości głosi, iż tworzenie rezerw jest wyrazem stosowania zasady ostrożności w rachunkowości. Zgodnie z definicją rezerwy tworzy się w celu zabezpieczenia spółki przed znanym i przewidywalnym ryzykiem gospodarczym, grożącymi stratami oraz niekorzystnymi skutkami innych prawdopodobnych zdarzeń. Pojęcie rezerwy może również stanowić źródło i sposób niezamierzonego lub niekiedy celowego manipulowania wynikiem finansowym spółki. Warto bowiem pamiętać, że zawiązanie lub rozwiązanie rezerwy wpływa ostatecznie na wskaźniki wyceny rynkowej spółki (np. na mnożnik P/E).</p>
<p><span id="more-697"></span></p>
<p>          Rezerwy mogą ponadto stanowić źródło rozczarowania inwestorów spowodowanego różnicą pomiędzy wartościami wcześniej prognozowanymi przez zarząd, a faktycznie wykazanymi przez spółkę. Co ciekawe inwestorzy nie są odosobnieni w swojej niekomfortowej sytuacji. Często bowiem sami prezesi firm mają za złe swojemu działowi finansowemu, że różnice pomiędzy wynikiem prognozowanym i ostatecznie prezentowanym po zakończeniu audytu bywają znaczące. Winne są tu właśnie tytułowe rezerwy finansowe.</p>
<p>          Przesłankami tworzenia rezerw są np. straty z transakcji gospodarczych w toku, w tym na udzielone gwarancje, poręczenia, operacje kredytowe, skutki toczącego się postępowania sądowego obarczonego dużym ryzykiem przegranej, restrukturyzacja, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów jednostka jest zobowiązana do jej przeprowadzenia lub zawarto w tej sprawie wiążące umowy, świadczenia pracownicze i podobne, odroczony podatek dochodowy.</p>
<p>         Warto zwrócić uwagę, że rezerw nie zawiązuje się z tytułu zdarzeń, które opisują normalną działalność spółki i dotyczą np. spodziewanych strat wynikających z np. podwyższeniem kosztów działalności, zwyżką cen lub spadkiem popytu rynkowego. Przewidywane straty nie spełniają bowiem warunków definicji zobowiązań; mogą być one natomiast przesłanką dokonywania odpisów z tytułu utraty wartości aktywów.</p>
<p>        Podobnie jak zobowiązania także rezerwy dzielą się na krótko i długoterminowe. Rezerwy krótkoterminowe powinny być zgodnie z przewidywaniami wykorzystane w ciągu 12 miesięcy od momentu zawiązania. Natomiast rezerwy, które przekształcą się w zobowiązanie później niż 12 miesięcy od dnia zawiązania, zalicza się do rezerw długoterminowych.</p>
<p>        W czasach kryzysu finansowego pogarszające się otoczenie gospodarcze wpływa negatywnie na działalność przedsiębiorstw. Te zgodnie z wymogami w odpowiednich przypadkach zawiązują rezerwy finansowe, obciążając negatywnie swoje wyniki finansowe. Z pewnym opóźnieniem zaraza infekuje sektor bankowy. Banki w celu równoważenia skutków ryzyka, tworzą tzw. rezerwy celowe. Rosnące rezerwy na niespłacane w terminie kredyty to nie tylko kłopot w relacjach z nierzetelnymi klientami, ale też wymierny wpływ na obniżkę wyników. Przykładowo banki w 6 miesiącach tego roku zarobiły 5,4 mld zł. Odpisy wyniosły w tym czasie 5,9 mld zł (o 0,2 mld zł więcej niż w I połowie 2009 r.). W całym 2009 r. banki przeznaczyły na rezerwy 12 mld zł. Zysk netto sektora wyniósł natomiast 8,7 mld zł. Dla porównania w 2008 r. rezerwy wynosiły 5,3 mld zł, a zysk netto branży 13,7 mld zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 1,7 mld zł rezerw i 12,3 mld zł zysku netto.</p>
<p> </p>
<p> <img class="alignnone size-full wp-image-698" title="REZERWY121010" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/10/REZERWY121010.JPG" alt="REZERWY121010" width="751" height="692" /></p>
<p>Mariusz Puchałka<br />
Analityk giełdowy</p>
<p> <em>N</em><em>iniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „</em>Rozporządzenia <em>Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715)</em><em>. ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2010/10/z-rezerwa-przy-rezerwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CDS – szukanie winowajcy</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2010/05/cds-%e2%80%93-szukanie-winowajcy/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2010/05/cds-%e2%80%93-szukanie-winowajcy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 06:28:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mariusz Puchałka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[CDS]]></category>
		<category><![CDATA[instrumenty pochodne]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys finansowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=442</guid>
		<description><![CDATA[        Konsekwentna wyprzedaż akcji na Wall Street w dniu 18 maja br.  przesądziła o kontynuacji korekty spadkowej zapoczątkowanej w pierwszych dniach maja br. W trakcie notowań niemiecki regulator w obawie o powtórzenie się kryzysowej sytuacji, która miała miejsce dwa tygodnie wcześniej, poinformował, że wprowadza czasowy zakaz krótkiej sprzedaży na rynku CDS oraz obligacji. Po tej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>        Konsekwentna wyprzedaż akcji na Wall Street w dniu 18 maja br.  przesądziła o kontynuacji korekty spadkowej zapoczątkowanej w pierwszych dniach maja br. W trakcie notowań niemiecki regulator w obawie o powtórzenie się kryzysowej sytuacji, która miała miejsce dwa tygodnie wcześniej, poinformował, że wprowadza czasowy zakaz krótkiej sprzedaży na rynku CDS oraz obligacji. Po tej informacji gwałtownie zaczął spadać kurs EUR/USD. Co oznacza zatem ten tajemniczy skrót CDS i jaki jest jego wpływ na rynek?</p>
<p><span id="more-442"></span></p>
<p>       Jak się okazuje, CDS to kredytowy instrument pochodny, który służy do zabezpieczenia ryzyka niewypłacalności kredytowej kontrahenta (credit default swap). Kupujący CDS może się zabezpieczyć przed bankructwem podmiotu, któremu pożyczył on pieniądze (dał kredyt, albo też kupił obligacje etc.). Wystawiający CDS (krótka pozycja) w zamian za ustaloną z góry premię zobowiązuje się do wypłacenia osobie kupującej (długa pozycja) całej kwoty kontraktu . Ma to miejsce w sytuacji, w jakiej określony podmiot nie wywiązałby się ze zobowiązań finansowych.</p>
<p>      Zależność jest następująca. Wraz ze wzrostem zadłużenia danego kraju, rośnie poziom notowań CDS. Podobnie jest w drugą stronę. Pozytywne informacje przedkładają się na spadki na tych instrumentach. W okresie ostatnich pięciu lat rynek pochodnych instrumentów kredytowych (głównie CDS-ów) stanowił najbardziej dynamiczny segment pozagiełdowego rynku derywatów. Od 2004 do 2007 roku wartość nominalna tych instrumentów zwiększyła się ponad dziewięciokrotnie. W tym samym czasie pozagiełdowy rynek derywatów wzrósł „tylko” o 130%.</p>
<p>       CDS’y są jednymi z niechlubnych bohaterów kryzysu finansowego, którego kolejne fazy obserwujemy od 2008 r. Niewykluczone również, że to właśnie przez te instrumenty doszło do zakażenia niektórych słabiej dysponowanych krajów europejskich .Warto również wspomnieć, że bankructwo giganta AIG również miało związek z tymi tajemniczymi CDS’ami. Wcześniej duże spółki, a teraz również całe kraje pogrążają się będąc w sytuacji presji na wywiązanie się z tego rodzaju kontraktów.</p>
<p>       Niestety jak zazwyczaj, również w tym przypadku kij ma dwa końce. Nowe bardziej wyrafinowane możliwości inwestycyjne niosą za sobą wzrost ryzyka inwestycyjnego. CDS są uważane jako główna przyczyna obecnego kryzysu. Tytułowe CDS’y z założenia twórcy miały służyć do stosowania strategii hedginowej, jak również do strategii arbitrażowej oraz zabezpieczenia przed ryzykiem. Często jednak inwestorzy (podobnie jak to się ma przy innych instrumentach pochodnych oferujących wysoką dźwignię finansową) stosują te instrumenty do spekulacji oraz do przewidywania zmian na rynkach finansowych.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-443" title="CDS260510" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/05/CDS260510.JPG" alt="CDS260510" width="751" height="692" /></p>
<p><em>Źródło: www.money.pl</em></p>
<p>  </p>
<p>Mariusz Puchałka<br />
Analityk giełdowy</p>
<p> <em>N</em><em>iniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „</em>Rozporządzenia <em>Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715)</em><em>. ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.</em></p>
<p> </p>
<p><em> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2010/05/cds-%e2%80%93-szukanie-winowajcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

