<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dom Maklerski ING Securities - Blog &#187; dług publiczny</title>
	<atom:link href="http://blog.ingsecurities.pl/tag/dlug-publiczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ingsecurities.pl</link>
	<description>Dom Maklerski ING Securities - Blog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 12:41:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>A długi rosną&#8230; rosną, rosną&#8230;</title>
		<link>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/a-dlugi-rosna-rosna-rosna/</link>
		<comments>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/a-dlugi-rosna-rosna-rosna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 11:05:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Szmigel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[dane makroekonomiczne]]></category>
		<category><![CDATA[dług publiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ingsecurities.pl/?p=369</guid>
		<description><![CDATA[            Nie masz niespłaconych kredytów bankowych, chwilówek, nie kupowałeś nic na raty. Nie pożyczałeś nawet od znajomych i rodziny. Myśląc, że nie masz długów do spłacenia, żyjesz w błogiej nieświadomości. Każdy z nas winien jest ponad 17tys.zł., z czego 133zł pożyczył w ostatnim miesiącu.

Państwa na debecie
            Określenia „deficyt budżetowy” czy „dług publiczny” za sprawą Grecji biją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="TEXT-ALIGN: left">            Nie masz niespłaconych kredytów bankowych, chwilówek, nie kupowałeś nic na raty. Nie pożyczałeś nawet od znajomych i rodziny. Myśląc, że nie masz długów do spłacenia, żyjesz w błogiej nieświadomości. Każdy z nas winien jest ponad 17tys.zł., z czego 133zł pożyczył w ostatnim miesiącu.</p>
<p><span id="more-369"></span></p>
<p><strong>Państwa na debecie</strong></p>
<p>            Określenia „deficyt budżetowy” czy „dług publiczny” za sprawą Grecji biją w ostatnich czasach rekordy popularności w mediach, a światowe rynki finansowe przyprawiają o nerwowe drgawki. Nic dziwnego, zadłużenie państw regularnie rosło w czasach gospodarczej prosperity, a w kryzysie przyspieszeniem dorównało bolidom F1. Nasza ojczyzna nie jest bynajmniej wyjątkiem i zadłużenie skarbu państwa też regularnie się powiększa, choć do poziomów Grecji jeszcze sporo nam brakuje, a i na tle innych krajów Starego Kontynentu prezentujemy się całkiem nieźle. W tym roku dziura budżetowa będzie jednak rekordowo szeroka (prognozy opiewają na 52,2mld zł.).</p>
<p>            Ministerstwo finansów podało wczoraj, iż na koniec lutego oficjalne zadłużenie Skarbu Państwa wyniosło 657mld 996mln zł. Według szacunków GUS, w zeszłym roku liczba ludności naszego kraju była równa 38 mln 173 tysiącom osób. Statystycznie rzecz ujmując każdy z nas, nie wyłączając starców i niemowląt, winien jest więc pożyczkodawcom państwa 17 237 zł., z czego w lutym dorzuciliśmy 133,16zł.  Przyjmując model 2+2, na każdą taką rodzinę przypada niemal 70tys. zł długu (dokładnie 68948zł). To już jest suma, za która można kupić nowy i to całkiem niezły samochód. Dług ten ciąży na każdym z nas, jest to też rachunek wystawiany przyszłym pokoleniom. Jego obsługa wymaga też coraz większych pieniędzy W tym roku wydać trzeba będzie na to ok. 34,9mld zł. (915zł na głowę). Dla porównania planowane roczne wydatki na szkolnictwo wyższe, to „zaledwie” 11,5mld zł., a obronę narodową 18,8mld zł.</p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"> <img class="size-full wp-image-370 aligncenter" title="dług - 21.04.10" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/04/dług-21.04.10.JPG" alt="dług - 21.04.10" width="640" height="446" /></p>
<p><strong></strong> </p>
<p style="TEXT-ALIGN: center"><strong></strong> <img class="size-full wp-image-371 aligncenter" title="dług - 21.04.10 (2)" src="http://blog.ingsecurities.pl/wp-content/uploads/2010/04/dług-21.04.10-2.JPG" alt="dług - 21.04.10 (2)" width="641" height="447" /></p>
<p><strong></strong> <span style="font-size: 9px;">Źródło: Money.pl na podstawie danych NBP, GUS i Ministerstwa Finansów</span></p>
<p><strong></strong> <strong>Gdzie jest granica?</strong></p>
<p>           Perspektyw na zmianę tendencji do powiększania zobowiązań państwa nie widać. Dług sukcesywnie rośnie w wymiarze nominalnym, a w ostatnich latach i w relacji do PKB. Dobra koniunktura też może nie wystarczyć, od 1991r. nie było w Polsce nadwyżki finansowej, mogącej pomniejszyć wartość zobowiązań państwa. Budżet cały czas był na minusie, dodając kolejne mld złotych do ciężaru zadłużenia.</p>
<p>            Do tego dołożyć trzeba zaciemnienie finansów publicznych objawiające się w stosowaniu różnych tricków i zabiegów awaryjnie wyrzucających część zobowiązań poza budżet. Efektem jest systematyczne powiększanie różnic w wielkości długu w zależności od stosowanych miar zadłużenia. Faktycznego stanu zmienić to nie może, ale dla ministerstwa istotna jest liczba w zapisach księgowych, bo ona rzutuje na przyszłe możliwości w kształtowaniu wydatków państwa. Ochronę przed nadmiernym zadłużaniem zapewnia nam Konstytucja mówiąca, iż: <em>nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie, których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto</em><em>,  </em>i ustawa o finansach publicznych wprowadzająca trzy progi ostrożnościowe zadłużenia sektora finansów publicznych w wysokości 50%, 55% i 60% PKB. Przekroczenie kolejnych progów wiązałoby się z coraz większymi obostrzeniami przy konstruowaniu przyszłych budżetów, w tym z ograniczaniem wydatków. Z założenia bariery te mają wymusić na rządzących działania i reformy zmierzające do ograniczenia deficytu budżetowego. Problem w tym, że nawet ustawę zasadniczą można zmienić, nie mówiąc już o tej „zwykłej”, a zakusy już się pojawiły.</p>
<p>            Drugą instancja blokującą wzrost długu może być Komisja europejska. Nie będzie ona jednak interweniować, póki dług nie przekroczy poziomu 60proc. PKB. Deficyt budżetowy wyższy niż 3proc. PKB i zadłużenie przekraczające 60proc. PKB byłoby równoznaczne z niespełnieniem fiskalnych kryteriów z Maastricht, koniecznych do przyjęcia wspólnej waluty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ingsecurities.pl/2010/04/a-dlugi-rosna-rosna-rosna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

