Dom Maklerski ING Securities – Blog Dom Maklerski ING Securities – Blog

3mar/1011

Jawna tajemnica

Napisano: Środa, 3-03-2010

            Podczas spotkania w Nowym Yorku najbardziej agresywne fundusze hedgingowe planowały strategię opartą na osłabieniu europejskiej waluty. Samo spotkanie finansowych tuzów nie zaskakuje, znacznie bardziej to, iż informacja na ten temat wyciekła do prasy i obiegła już cały świat. Strategie takie są z reguły pilnie strzeżone, chyba że ich ujawnienie jest częścią planu i służyć ma celowi głównemu, czyli nabiciu kiesy.

 

            O ekskluzywnej kolacji na początku lutego donosi „Wall Street Journal”. Spotkanie odbyło się w prywatnej rezydencji na Manhatanie. Wzięli w nim udział przedstawiciele wielkich funduszy hedgingowych m.in.: SAC Capital Advisors LP, Soros Fund Management LLC i Brigade Capital. Głównym tematem była spekulacyjna ofensywa nastawiona na osłabienie europejskiej waluty. Mocy planowi nadaje nazwisko George’a Sorosa, który w 1992r. na grze na spadek kursu brytyjskiego funta w kilkanaście dni zarobił ponad miliard dolarów. Przy okazji osuszył brytyjskie rezerwy walutowe. Bank Anglii zmuszony został bowiem do interwencji w obronie wprowadzonego wcześniej sztywnego kursu funta wobec dolara.

             Teraz też niewątpliwie gra warta jest świeczki. Na walutowych derywatach zarobić bowiem można dużo i szybko. Dzięki często spotykanej dwudziestokrotnej dźwigni wystarczy zaledwie 5proc. zmiana kursu, by podwoić zainwestowany majątek. Tymczasem od początku grudnia, gdy pojawiać zaczęły się pierwsze sygnały o greckich problemach, euro potaniało o 15 centów, tracąc blisko 10proc. swojej wartości. Cel wybrany został więc starannie. Grecja jest w tej chwili postrzegana jako wierzchołek góry lodowej i potencjalna pierwsza kostka domina, za którą w rzędzie już ustawiają się kolejne kraje: Hiszpania, Portugalia i Włochy. Atmosfera więc wybitnie takim planom sprzyja.

             Wydawałoby się, że nie pozostaje nic innego, jak pozbierać wszystkie oszczędności i zainwestować w spadek wartości unijnej waluty, a potem do końca życia pławić się w bogactwie. Rozsądek nakazuje jednak ostrożność. Plan ten ma jedną, ale podstawową skazę. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego informacja na temat zamierzeń finansowych tuzów została upubliczniona? Do takich rewelacji trzeba podchodzić z dystansem, strategie dużych funduszy hedgingowych nie są informacją jawną. Jeśli zaś zostały ujawnione, prawdopodobnie służyć to ma określonemu celowi. W altruizm, janosikowy charakter i chęć podzielenia się zyskami uwierzyć raczej trudno. Bardziej wiarygodne jest podejrzenie, że to precyzyjna gra, obliczona na wywołanie określonej reakcji i nabicie kieszeni. Samym funduszom poruszyć rynkiem o dziennym obrocie 1,2bln dolarów łatwo nie będzie. Symptomatyczne jest, że na tydzień przed pojawieniem się owej rewelacji na łamach światowych gazet, Soros w wywiadzie dla „Financial Times” przepowiadał rozpad unijnej waluty. Wszystko razem układa się zatem w misterny i kompleksowy plan, którego częścią może być właśnie „kontrolowany wyciek informacji”.

             Socjologia określa podobne zjawisko mianem samo spełniającej się przepowiedni. Występuje ono wtedy, gdy prognozy czy proroctwa przyszłych zdarzeń zapadają w świadomość społeczną. Na skutek tego, poszczególne jednostki zaczynają podejmować działania zgodne z tymi przepowiedniami i w ten sposób wpływają na ich urzeczywistnienie. To czy początkowo były one prawidłowe czy też błędne, nie ma tu większego znaczenia.

              Teorię bardzo łatwo przełożyć na interesującą nas sytuację: rekiny finansowej spekulacji wypowiadają się o słabości euro, kilka dni później pojawia się nasza „supertajna informacja” i ludzie zaczynają sprzedawać europejską walutę, kurs dołuje. Wcześniej nieprzekonani widzą, że prognoza się materializuje i szybko dołączają, nie chcąc tracić okazji. Chętnych do kupna jest coraz mniej, do sprzedaży więcej i kurs leci w dół. W pewnym momencie fundusze jednak zaczną wychodzić z rynku z pełnymi kieszeniami. Podejrzewam, że uprzedzać o tym w mediach nie będą, przeciek też się nie pojawi. Ktoś te kieszenie będzie musiał zapełnić. Stracą ci, którzy znajdą się w tym momencie po niewłaściwej stronie rynku.

             Wchodząc do gry, trzeba mieć świadomość, że jest się mikroskopijnym trybikiem w potężnej finansowej machinie, którą kierują siły od nas niezależne. Jeśli jednak wszystkie elementy będą działać zgodnie z wolą możnych, ich zamierzenia się zrealizują. Cele poszczególnych trybów nie są tutaj bynajmniej istotne.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5 (Oddano głosów: 2, średnia ocena: 5,00 / 5)
Loading ... Loading ...
Maciej-Szmigel

Napisał: Maciej Szmigel

Analityk giełdowy
Komentarze (11) Trackbacks (0)
  1. Soros stary lis kity bez powodu nie moczy, dobrze wie co robi. Zeby poruszyc takim rynkiem potrzebny mu jest tlum a psychologie tlumu to on juz dobrze zna! Jak ten scenariusz sie spelni to za kilka tygodni mamy eur/usd w okolicach 1:1 a pozniej spore wybicie na polnoc. Gra z pewnoscia warta swieczki!!! Ja sie chetnie przylacze :)

  2. Czyli istnieją ludzie trzymający pieniądze czyli władzę i światowe teorie spiskowe są prawdziwe, to może być scenariusz kolejnej dobrej książki, bestsellera wręcz…

  3. hmm… a jezeli mimo tych wszystkich dzialan nie uda im sie ruszyc kursu i plan sie zawali? euro to jednak duzy rynek i moze sie skonczyc jak z zablockim i mydlem

  4. Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens skoro i tak to wszystko tylko trybiki? i to trybiki mikroskopijne?

  5. lucjano ma racje, soros dobrze wie co robi. zaczal belkotac o rozbiciu euro juz po tym jak trend na dolarze sie odwrocil. a jak cos nie wyjdzie, to pierwszy ucieknie z mydlem zostawiajac cale rzesze zablockich. oczywiscie bez przecieku do prasy

  6. mysle ze wielcy tez sie myla i to czesciej niz sie nam wydaje wiec nie ma co ich tak podziwiac… moze jeden z drugim zarobi na oslabieniu eur/usd ale nie sa w stanie wodzic za nos tak plynnego rynku przez dluzszy czas.
    Generalnie zasada wsrod duzych jest taka: im mniejszy dostep do informacji szeptanych tym gorsze wyniki … tacy to z nich specjalisci od siedmiu bolesci. Oczywiscie sa wsrod nich wybitne jednostki ktore czuja rynek ale naleza do rzadkosci:)

  7. eur/usd po 1.1 to dosc odwazny scenariusz … ale kto wie wszystko moze sie zdarzyc

  8. jesli eksluzywna kolacja byla na poczatku lutego to pozycje na krotko zajeli wczesniej i teraz juz sa na plusie i nie trzeba aby eur/usd spadlo do 1.1.

  9. “Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens ”
    mysle ze nie ma co popadac w taki pesymizm, technika umiejetnie polaczona z informacja przydaje sie na rynku,podobnie jest z fundamentalna. Dla mnie najwazniejsze sa : info, zmiany w akcjonariacie, wykres,dynamika zyskow, rentownosc i wycena mierzona prostymi wskaznikami PE i PBV. To wystarcza aby powoli skubac zyski

  10. “Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens ”
    z inwestowaniem jest troche tak jak z gotowaniem aby sporzadzic dobra zupe trzeba dac po trochu kazdej z przypraw troche techniki,troche fundamentow,troche informacji i jakos to sie kreci. Inwestowanie tylko pod technike lub tylko pod fundamenty to ciezki kawalek chleba i chyba nie da sie z tego wyzyc.

  11. na eur/usd mamy teraz arcy ciekawa sytuacje. Wydaje mi sie ze jeszcze nie mamy doczynienia z koncem trendu spadkowego. Choc dzis powinnismy grac na wzrosty. Moze to byc korekta zlozona w postaci fali4 a po niej powinnismy zobaczyc zdrowa piatke. Pisze zdrowa bo jezeli zalozymy ze zakonczylismy spadki to ow piatka jest nieproporcjonalnie krotka i ciezko tam znalesc w niej 5-cio falowy impuls. A okolice 1:1 piszac okolice mam na mysli 1:25 1:30…. sa wciaz mozliwe do osiagniecia.


Dodaj komentarz



Brak trackbacków.